![]() |
| Fotka po praniu, na wypasie ;) |
czwartek, 11 września 2014
niedziela, 31 sierpnia 2014
Ibis trzy miesiące później
Jak na razie Ibiskowy blog leży. Ale nie dlatego, że u malucha nic się nie dzieje (dzięki opiece NRJ nic złego przede wszystkim) ale dlatego że w reszcie obszarów mojego życia dzieje się wiele.
Przede wszystkim znowu w domu pojawiły się kociaki. W ilości ostatecznie trzech sztuk, dwa hodowlane jedna znajda, a mój udział w ich życiu, rozpoczęty jak to się mówi poetycko, "z ich pierwszym oddechem", sprawił że uwaga blogerska skoncentrowała się na kociakach a nie siwku.
Emocje powiązane z siwkiem trudno ująć w słowa, ponieważ są w większości pozytywne a ponoć blogerstwo to taka sztuka publicznego narzekania. Że ci źle itp. A że mi dobrze to nie mam o czym pisać ;)
Cykl "środy z Ibiskiem" upadł z racji na to, że najpierw środy stały się nieregularne, temat nudny bo ile można pisać o tym, że się zrobiło 5 kilometrów na koniu, zmieniając tempo, koń był generalnie grzeczny i nie spadłem na łeb. Albo ile można pisać o kółku po lesie w którym każdy ruch Ibiska był podobny do poprzedniego ;)
Ale chyba o to chodzi, on poznaje nas, stara się dostosowywać do każdego z dwojga właścicieli swoimi zachowaniami, co jest nawet o tyle logiczne że różnimy się parametrami fizycznej budowy w sposób dość ostentacyjny;). Swoimi nieposłuszeństwami zresztą też;)
IBISEK lat 17
Mały ma lat 17, co niestety rzutuje się na jego stan zdrowia. Teoretycznie ma problemy z układem oddechowym, przez co ostatnimi dniami pokasływał bez przekonania w wyniku czego kupiliśmy mu ziółka na wzmocnienie. Echinaceę. Teoretycznie ma problemy ze sztywnością szyi, ale prawidłowa diagnoza wydaje mi się że kosztowałaby mnóstwo czasu i nerwów, że o pieniądzach nie wspomnę, być może ta sztywność związana jest też ze skłonnością do problemów z kręgosłupem, niwelowanych Prawie Naszym Siodłem Rajdowym. Prawie bo w 85% spłaconym ;). W praktyce ma skłonności reumatyczne, na które niewiele poradzić można poza suplementowaniem diety, owijkami .. itp., co nie rozwiązuje problemu ale niweluje jego skutki. "Zdrowy jak koń", ha-ha. To chyba stąd to powiedzonko się wzięło, że jako zwierzęta roślinożerne, aby nie kusić drapieżników, konie większości cierpią po cichu, udając, że nic im nie jest.
Przede wszystkim znowu w domu pojawiły się kociaki. W ilości ostatecznie trzech sztuk, dwa hodowlane jedna znajda, a mój udział w ich życiu, rozpoczęty jak to się mówi poetycko, "z ich pierwszym oddechem", sprawił że uwaga blogerska skoncentrowała się na kociakach a nie siwku.
Emocje powiązane z siwkiem trudno ująć w słowa, ponieważ są w większości pozytywne a ponoć blogerstwo to taka sztuka publicznego narzekania. Że ci źle itp. A że mi dobrze to nie mam o czym pisać ;)
Cykl "środy z Ibiskiem" upadł z racji na to, że najpierw środy stały się nieregularne, temat nudny bo ile można pisać o tym, że się zrobiło 5 kilometrów na koniu, zmieniając tempo, koń był generalnie grzeczny i nie spadłem na łeb. Albo ile można pisać o kółku po lesie w którym każdy ruch Ibiska był podobny do poprzedniego ;)
Ale chyba o to chodzi, on poznaje nas, stara się dostosowywać do każdego z dwojga właścicieli swoimi zachowaniami, co jest nawet o tyle logiczne że różnimy się parametrami fizycznej budowy w sposób dość ostentacyjny;). Swoimi nieposłuszeństwami zresztą też;)
IBISEK lat 17
Mały ma lat 17, co niestety rzutuje się na jego stan zdrowia. Teoretycznie ma problemy z układem oddechowym, przez co ostatnimi dniami pokasływał bez przekonania w wyniku czego kupiliśmy mu ziółka na wzmocnienie. Echinaceę. Teoretycznie ma problemy ze sztywnością szyi, ale prawidłowa diagnoza wydaje mi się że kosztowałaby mnóstwo czasu i nerwów, że o pieniądzach nie wspomnę, być może ta sztywność związana jest też ze skłonnością do problemów z kręgosłupem, niwelowanych Prawie Naszym Siodłem Rajdowym. Prawie bo w 85% spłaconym ;). W praktyce ma skłonności reumatyczne, na które niewiele poradzić można poza suplementowaniem diety, owijkami .. itp., co nie rozwiązuje problemu ale niweluje jego skutki. "Zdrowy jak koń", ha-ha. To chyba stąd to powiedzonko się wzięło, że jako zwierzęta roślinożerne, aby nie kusić drapieżników, konie większości cierpią po cichu, udając, że nic im nie jest.
| Kantar do jazdy. Łatwy w utrzymaniu, nie trzeba go myć, Ibis całe trzy miesiące uczył się na nim wieszać, zanim się udało. Czyli dobry sprzęt jeździecki (nie mylić z jeździectwem naturalnym) |
niedziela, 1 czerwca 2014
Parę zaległych spraw
Ibisek przeszedł jakiś czas temu problemy ze strzałkami. Nadmiar wody przy polewanym dla dobra jego układu oddechowego sianie, spowodował nieprzyjemne początki gnicia..
Zaleczone dzięki środkowi na siarczanie miedzi oraz czułej opiece;) Na szczęście żadnych problemów z układem oddechowym oraz kręgosłupem - dobre leśne powietrze oraz rajdówka z Pleszewa dają radę;)
A my się uczymy dalej ;) Nie zauważając poszczególnych zmian powolutku, obserwując stare filmy i zdjęcia sprzed roku nagle odkrywamy zdumiewający postęp umiejętności jeździeckich, dostrzegając przy okazji ogrom umiejętności do przyswojenia..
Zaleczone dzięki środkowi na siarczanie miedzi oraz czułej opiece;) Na szczęście żadnych problemów z układem oddechowym oraz kręgosłupem - dobre leśne powietrze oraz rajdówka z Pleszewa dają radę;)
A my się uczymy dalej ;) Nie zauważając poszczególnych zmian powolutku, obserwując stare filmy i zdjęcia sprzed roku nagle odkrywamy zdumiewający postęp umiejętności jeździeckich, dostrzegając przy okazji ogrom umiejętności do przyswojenia..
środa, 7 maja 2014
Misiuś na naturalnie
| Od pewnego czasu usiłujemy się pozostawać w w harmonii z własnym koniem ;) |
| Stąd pomysły.. notabene nie pozbawione sensu, by pojeździć na nim bardziej w zgodzie z naturą konia. Czyli "wędzidło - fuj", kantar - good. |
Nie powinno się go kochać za to że jest a nie tylko wtedy gdy się nas słucha?
środa, 12 marca 2014
Prawdziwie Siwy Koń ;)
środa, 5 marca 2014
poniedziałek, 3 marca 2014
Moda padokowa vol II
Moda padokowa vol II
W tym sezonie nosi się jasnobłękitne derki oraz błękitne kantarki podszyte białym futerkiem. Dominują podszyte neoprenem ogłowia ;P)Dopuszcza się czapraczki w kolorze granatowym ;)
A oto model :
i sorki za kiepskie światło i poruszone zdjęcia ;)
Wiosna w Ibisiolandii
Wiosna w Ibisiolandii
Raczej nie spodziewaliśmy się że pogoda odmieni się w tym kierunku, aktualnie jest w miarę słonecznie i ciepło. Nie rozwodzę się nad tematem bo a nóż widelec na początku kwietnia zrobi się znowu - 20st. C ;P
W każdym razie śnieg zniknął w większości a z nim zauważalna część zimowego zmęczenia i przygnębienia. Pojawiło się natomiast niestety błocko więc Ibinio maluszek z upapranego w kupie częściej chodzi teraz wytarzany w błocku. Szukamy ze znajomymi przyczyn tego zachowania - pojawiają się irracjonalne teorie że nie chce być siwy, skoro jest jedynym siwkiem w stadninie, albo że postanowił zrealizować plan zostania Zebrą Małopolską. Taka zebra, jaki kraj - sory!
Jak ten efekt uzyskać? Okleić go paskami taśmy klejącej, a potem pozwolić mu się ubłocić. Potem odrywamy taśmę - i mamy upragniony efekt!
Zaczęliśmy się z maluchem lepiej dogadywać. Oboje właścicieli obecnie korzysta z bata ujeżdzeniowego, pomocy którą Ibis zna tak dobrze, że używanie go można ograniczyć do minimum. Palcaty w odstawkę;P. Poza tym umiejętności nasze rosną - wygląda na to, że być może kiedyś dogonimy poziom wytrenowania konia.
Aktualnie bez szarpania się z nim siłowo treningi jak i rekreacja zaczynają znowu sprawiać wyłącznie przyjemność. Niestety maluch jest koniem który wymaga stałego okazywania uwagi - gdy mu się jej nie okazuje, zaczyna się nudzić i albo się muli albo przychodzą mu do głowy indywidualne programy treningowe. Jak skręt w boczną ścieżkę i galop ze stępa ;P.
![]() |
| Misiek Ibisiek lonżowany dla poprawy stanu mięśni ;) |
![]() |
| oto my ;) |
środa, 5 lutego 2014
Środa z Ibiniem ;)
Środa z Ibiniem
Misiek dziś miał maść Siwy W Kupie więc czyściło się go dobrych kilka minut. Pożółkły kolorek, pozostał, usunąłem tylko zaklejki. Kolorek zszedłby pewnie z detergentem, myjką czy innym środkiem tego typu- zimą się zrobić tego nie da.Potem sobie postępowaliśmy po pokrytych śniegiem pagórkach, kłusując wszystkie długie i płaskie kawałki. Ibis pokonuje wzniesienia zimą lekkim kłusem ;)
A następnie pozwoliliśmy sobie na galopik narciarską trasą pomiędzy zwężającymi się drzewkami. Koń szczęśliwy,jeździec zaliczył centralnie gałęzią w pysk ;P
Ofiar nie było ;P
A że byłem przybity.. okazało się że truizmem jest twierdzenie, że konie uspakajają. Biorąc pod uwagę mój nastrój przed czy po - hipoterapia wydaje się najlepszą metodą tak psycho jak i fizjoterapeutyczną. Dlaczego cholercia wpadłem na to tak późno?
.. dobrze że w ogóle ;)
| Ibis Koń Tropiący. Tym razem na tropie bodajże sarenek. |
![]() |
| Nadal zima. Jest zima więc musi być zimno ;) |
ps. zastanawiam się czy nie kupić koniowi walentynki ;P
środa, 29 stycznia 2014
Koń jaki jest, każdy widzi
Koń jaki jest, każdy widzi
Ibis jest koniem dobrze ujeżdżonym, inteligentnym i upartym. Zanim osiągniemy stosowny poziom umiejętności żeby nim właściwie kierować, minie troszkę czasu. W sobotę ćwiczyłem sobie z Ibisem rękę otwartą i zamkniętą. Było bardzo obiecująco, gdyby nie to, że maluch narzekał na stwardniały śnieg a potem zaczął się przy ćwiczeniach nudzić.
Oto kilka fotek z tego doniosłego wydarzenia. Szkoda, że nasza stadnina nie posiada krytej ujeżdżalni.
| Ibis Cam. Stępujemy na paluszkach po Bardzo Twardym Śniegu. |
| Występowaliśmy sobie ścieżkę. |
| Zima, taki mamy klimat, Sory! |
sobota, 18 stycznia 2014
Sobota z Ibisiątkiem
czwartek, 16 stycznia 2014
Środa z Ibisiem
Środa Z Ibisiem
Spadł śnieg. Pierwszy w moim koniarskim życiu. W środę wylądowaliśmy z Ibisem na zaśnieżonym padoku. Mały początkowo strasznie stroił fochy, generalnie chodzić nie chciał nawet w stępie, do momentu gdy udało mi się go zebrać, wtedy chętnie ćwiczyliśmy skoki i proste figury ujeżdżeniowe. Widać, że Ibis przywykł do IDEALNYCH warunków ćwiczeń - do krytych padoków z mięciutkim zagrabionym piaskiem i seriami powtórzeń tych samych ćwiczeń. Nie chodzi o to, że dzieje się mu krzywda ale o 'nieco' inne oczekiwania aktualnych jego właścicieli w stosunku do poprzednich. Brzemię konia sportowego się za nim ciągnie ;)A przed jego właścicielami droga do zdobycia poziomu umiejętności oczekiwanego przez konia ;P
| Zaśnieżony padok. Śnieg jak każdy Ibis wie, może ukrywać różne niebezpieczeństwa. Uwaga wskazana. |
| Ibis Cam na padoku. Widać wydeptane przez nas szlaki najazdu na przeszkody. Wiem, ja skacze 15 cm, on może 140 ;P |
| Koń tropiący Ibis |
niedziela, 12 stycznia 2014
Tydzień z Ibisiem
Tydzień z Ibisiem.
Piątek i sobota z Ibisem. W piątek był na małym spacerku po lesie. Paskudny wiatr nie pozwalał na nic więcej, ale maluch i tak się spłoszył i pogalopował. Jeździec przetrwał, ale zadano kolejne ciosy zaufaniu do konisia. Specjalistka od naturalnego ujeżdżenia twierdzi, że brak zaufania wypływa od człowieka a koń rewanżuje się numerami, gdyż ten brak czuje. Prawda jest gdzieś tam....
Na koniec maluch patrzył smętnie jak jego państwo odjeżdżają...
Aż mi się łezka w oku zakręciła.
Sobota
Pani Ibisia zrobiła zestaw ćwiczeń na padoku. Najpierw stęp, wolty, kłus, óśemki i galopy, na koniec skoki. Takie 15 cm. Ale Misiek się i tak rozbrykał. Kiedy ja go wziąłem miał w głowie tylko galopiki, skoki i ósemki. Szkoda że ja nie. Po raz kolejny poczułem się jakby koń miał więcej pomysłów co chciałby robić niż ja z nim. Mi wyłażą luki w umiejętnościach ujeżdżeniowych, braki techniczne i wiedzy ogólnej. Muszę przysiąść w podstawach. Może takich bardziej zaawansowanych, ale podstawach. Przynajmniej posłuch sobie u Miśka wyrabiam, po kilku ćwiczeniach z cyklu "nie skręcamy w poprzeczne ścieżki bez zgody jeźdźca" mały nauczył się na skrzyżowaniach zatrzymywać bądź zwalniać. A ja szukam ciekawych zajęć na samotne spacerki, bo koń się ze mną nudzi.| Koń, który się nudzi. Brak nam pomysłów na ciekawe spędzanie czasu. |
wtorek, 7 stycznia 2014
Koń czyli wielbłąd
Koń czyli wielbłąd.. czyli jak Ibis robi karierę w widowiskach ludowych
W poniedziałek 6.01 Ibis wystąpił po raz kolejny dla szerokiej publiczności, tym razem w pseudoludowym widowisku Orszaku Trzech Króli. Ogólne wrażenia (najpierw moje): nie lubię spędowych imprez, zwłaszcza gdy zorganizowane są wokół wydarzenia które jest mi obojętne. Not my religion ;P Koncert to co innego ;) Czyli generalnie mi się nie podobało. DO tego doszły pewne niegodne wspomnienia perturbacje naszych znajomych (a zarazem współopiekunów Ibiska) które sprawiły że atmosfera może się i nie pogorszyła, ale zrobiła bardziej.. wybuchowa.Ibiś pierwszy raz od dłuższego czasu był.. CZYSTY! Ponoć kilka godzin+ pracy z pumeksem wymagało doprowadzenie do do barwy, jaką ma w papierach wpisaną.
| Ibisiek. Prawie czysty . Cud ;P |
Ibis początkowo zachowywał się w miarę przyzwoicie, tłumy raczej nie irytowały go, bardziej wkurzali go otaczający kołem strażacy - nawet w pewnym momencie próbował jednego dziabnąć, potem zaczął się nudzić i od czasu do czasu rżeć. Irytacja narastała i gdyby nie zespół wsparcia a właściwie dwa zespoły z marchewkami i cukierkami dla koni myślę że mógłby coś wyciąć. Szkoda mi go.
Z drugiej strony szkoda mi go też czasem jak próbuję na nim jeździć..
W każdym razie z ulgą i prawie galopem po skończonym cyrku pobiegł do domu, gdzie miał święty spokój, sianko, owies i resztę marchewek.
Gdyby to ode mnie zależało - nigdy więcej. ;P
z drugiej strony Ibis wykazał się stabilnością psychiczną i sporą dozą cierpliwości - i chwała mu za to.
| Misiek nasz kochany. |
| A tu zaczyna mi się nudzić. na szczęście zdjęli ze mnie tego pana co udawał że umie jeździć a tylko mnie irytował. |
niedziela, 5 stycznia 2014
Sobota z Ibisem.. i sprawy organizacyjne.
Sobota z Ibisem..
Czasem najlepszym sposobem na odpowiedzenie sobie na pytanie "dlaczego koń mnie nie słucha" jest zadanie pytania "dlaczego ja nie słucham konia" ewentualnie "dlaczego ja koniowi nie ufam". Podejrzewam że taką sytuację można zmienić zmieniając swoje nastawienie - czasem z pomocą ludzi, którzy dadzą nam szansę zrozumieć, że czasem mimo stosownego poziomu umiejętności coś nas blokuje - czy to zwykły brak zaufania czy też strach.Dlatego powinniśmy sobie czasem zmieniać instruktorów, zwłaszcza gdy mamy opanowane podstawy jeździectwa, ewentualnie słuchać i weryfikować opinię takowych..
W sobotę przełom w stosunkach do Ibisa przeżyła moja druga połówka, nie do końca Misiakowi ufająca od niefortunnego upadku z niego. Mam nadzieję że dobra passa kontaktów trwać będzie dalej.
Ja w sobotę sobie pobłądziłem w okolicy szpitala w Dziekanowie, wjechałem sobie na górkę obok niego i poćwiczyłem... stęp w rozmaitych warunkach drogowych. Ibis był grzeczny ale ja miałem kiepski nastrój i nie byłem w stanie cieszyć się z kontaktu z konisiem.
![]() |
| Prawie Ibis Cam;) On tak fajnie i grzecznie łazi w terenie ;) |
![]() |
| Widoczek na Kampinos z okolic Góry Rabego |
....Sprawy Organizacyjne
Ibisio jutro występuje w pochodzie trzech króli. W roli konia. Obiecuję reportaż ;)środa, 1 stycznia 2014
Środy z Ibisem
Środy z Ibisem
Dziś znowu teren z Jamajcią ;)Parę słów nt. trasy: od rozłączenia szlaków zielonego z czerwonym od strony Dziekanowa Leśnego, jak się okazało aż do połączenia szlaku zielonego z żółtym. Około 1 h jazdy.
Nastroje w normie, bo udało się nam ubrać oba konie w czasie krótszym od 20 min, a Ibisa bez większych cyrków z popręgiem. Pogoda..cóż.. Pochmurno ale bez deszczu. Ziemia podmiękła więc nawet dłuższe kłusiki odpadały, bo Ibisio ślizgał się na liściach. Jamajcia po swojemu wybierała sobie drogę;)
![]() |
| Wiem, kiepskie zdjęcie... jedną ręką telefonem komórkowym, z drugą na wodzach. |
Jedną z największych wad Ibisa jest jego samodzielność w podejmowaniu decyzji. Potrafi na przykład jadąc sobie galopem podjąć decyzję o skręceniu z głównego traktu na którąś z poprzecznych ścieżek.. wystarczy że koń ją zna. Dziś było podobnie. Z około 3 metrowej szerokości traktu Ibis sobie galopem skręcił w wąską, jednoosobową ścieżynkę. Szczęściem znajomość konia oraz trenowany od pewnego czasu dosiad sprawiły, że zmiana kierunku nie zrobiła na mnie wrażenia. Zatrzymaliśmy się na drodze około 5 metrów. A potem, żeby konisia przekonać, że to nasz pomysł, ruszyliśmy krętą ścieżynką kłusem.
Tu powinienem sporo miejsca poświęcić Konikowi Polskiemu Jamajce, który jest nieszczęśliwą miłością mojej żony. Jaka to jest cudowna (Jamajka ofc ;P) ale to nie miejsce na to. Jamajcia zasłużyła na własnego bloga. Albo na wspomnienie na jakimś blogu miłośników koników polskich.
Nota bene zastanawiam się, czemu właścicielka Jamajki, konika o własnym charakterze i zdecydowanym zdaniu uważa, że Ibis jest koniem podłym.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











