niedziela, 5 stycznia 2014

Sobota z Ibisem.. i sprawy organizacyjne.

Sobota z Ibisem..

Czasem najlepszym sposobem na odpowiedzenie sobie na pytanie "dlaczego koń mnie nie słucha" jest zadanie pytania "dlaczego ja nie słucham konia" ewentualnie "dlaczego ja koniowi nie ufam". Podejrzewam że taką sytuację można zmienić zmieniając swoje nastawienie - czasem z pomocą ludzi, którzy dadzą nam szansę zrozumieć, że czasem mimo stosownego poziomu umiejętności coś nas blokuje - czy to zwykły brak zaufania czy też strach.
Dlatego powinniśmy sobie czasem zmieniać instruktorów, zwłaszcza gdy mamy opanowane podstawy jeździectwa, ewentualnie słuchać i weryfikować opinię takowych..
W sobotę przełom w stosunkach do Ibisa przeżyła moja druga połówka, nie do końca Misiakowi ufająca od niefortunnego upadku z niego. Mam nadzieję że dobra passa kontaktów trwać będzie dalej.

Ja w sobotę sobie pobłądziłem w okolicy szpitala w Dziekanowie, wjechałem sobie na górkę obok niego i poćwiczyłem... stęp w rozmaitych warunkach drogowych. Ibis był grzeczny ale ja miałem kiepski nastrój i nie byłem w stanie cieszyć się z kontaktu z konisiem.

Prawie Ibis Cam;)  On tak fajnie i grzecznie łazi w terenie ;)

Widoczek na Kampinos z okolic Góry Rabego

....Sprawy Organizacyjne

Ibisio jutro występuje w pochodzie trzech króli. W roli konia. Obiecuję reportaż ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz