środa, 5 lutego 2014

Środa z Ibiniem ;)

Środa z Ibiniem

Misiek dziś miał maść Siwy W Kupie więc czyściło się go dobrych kilka minut. Pożółkły kolorek, pozostał, usunąłem tylko zaklejki. Kolorek zszedłby pewnie z detergentem, myjką czy innym środkiem tego typu- zimą się zrobić tego nie da.
Potem sobie postępowaliśmy po pokrytych śniegiem pagórkach, kłusując wszystkie długie i płaskie kawałki. Ibis pokonuje wzniesienia zimą lekkim kłusem ;)
A następnie pozwoliliśmy sobie na galopik narciarską trasą pomiędzy zwężającymi się drzewkami. Koń szczęśliwy,jeździec zaliczył centralnie gałęzią w pysk ;P
Ofiar nie było ;P

A że byłem przybity.. okazało się że truizmem jest twierdzenie, że konie uspakajają. Biorąc pod uwagę mój nastrój przed czy po - hipoterapia wydaje się najlepszą metodą tak psycho jak i fizjoterapeutyczną. Dlaczego cholercia wpadłem na to tak późno?

.. dobrze że w ogóle ;)
Ibis Koń Tropiący. Tym razem na tropie bodajże sarenek.

Nadal zima. Jest zima więc musi być zimno ;)

ps. zastanawiam się czy nie kupić koniowi walentynki ;P