Środa Z Ibisiem
Spadł śnieg. Pierwszy w moim koniarskim życiu. W środę wylądowaliśmy z Ibisem na zaśnieżonym padoku. Mały początkowo strasznie stroił fochy, generalnie chodzić nie chciał nawet w stępie, do momentu gdy udało mi się go zebrać, wtedy chętnie ćwiczyliśmy skoki i proste figury ujeżdżeniowe. Widać, że Ibis przywykł do IDEALNYCH warunków ćwiczeń - do krytych padoków z mięciutkim zagrabionym piaskiem i seriami powtórzeń tych samych ćwiczeń. Nie chodzi o to, że dzieje się mu krzywda ale o 'nieco' inne oczekiwania aktualnych jego właścicieli w stosunku do poprzednich. Brzemię konia sportowego się za nim ciągnie ;)A przed jego właścicielami droga do zdobycia poziomu umiejętności oczekiwanego przez konia ;P
| Zaśnieżony padok. Śnieg jak każdy Ibis wie, może ukrywać różne niebezpieczeństwa. Uwaga wskazana. |
| Ibis Cam na padoku. Widać wydeptane przez nas szlaki najazdu na przeszkody. Wiem, ja skacze 15 cm, on może 140 ;P |
| Koń tropiący Ibis |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz