poniedziałek, 2 grudnia 2013

Ibisio na weekend

Ibisio na weekend 

Zrobiliśmy to ;) Wreszcie Ibis ma siodło, które na 100% pasuje nam i raczej będzie pasowało mu, kiedy przestanie łapać schizy związane z nietypową pracą siodła i świeżą skórą. A siodło musi 'dopasować się' do konia, bo konstrukcja na razie jest tak sztywna że dopięcie popręgu wymaga zastosowanie przedłużki. Pasuje idealnie, w końcu po to okręcałem Misiunia drutem ale części miękkie siodła muszą troszkę zmięknąć. Tybinki i poduchy. I przystuły. Generalnie chyba odradziłbym teraz początkującym jeźdźcom kupowanie fabrycznie nowego siodła.. ale ten komfort dla nas i szerokie ławki siodła rajdowego rozkładającego lepiej ciężar na grzbiecie Ibisa są chyba warte odrobiny narzekania na początek. I niedogodności dla nas przy jego ubieraniu.

Rajdowe Pleszewo. Marzenie użytkownika. Właściciele po śmierci pogańskim zwyczajem chowają się z nimi pod głową, dlatego tak mało jest ich w handlu. Tak przynajmniej podejrzewam ;P


Sobota z Ibisem polegała na 2 terenach z których na pierwszy pojechała Pani Właścicielka a ja indiańskimi metodami tropiłem Ibisa, dopóki nie poszedł w kłus, potem ja zrobiłem objazd szpitala w Dziekanowie, i przekonałem Ibisa że jednak warto jest zejść sobie z górki kiedy jeździec tego chce. Za czwartym razem. I wszystko w deszczu. CO on się w osiołka za młodu zapatrzył? 
Zakończyliśmy teren z przemoczonymi butami. A potem sam miałem teren, już bez konia, w poszukiwaniu zaginionej właścicielki.

Kampinos. Późna jesień. Ibinio gdzieś z przodu;P. A woda na łeb się leje;)
  Odkryłem różnicę między koniarstwem a sportem jeździeckim. Sport jeździecki jest wtedy, gdy mówisz sobie wstając rano "Pogoda nie ładna, przekładam trening". Koniarz wyjrzy przez okno, pomyśli "pada, to ubieramy pod dachem" i zbiera się dalej do konia. Koniarz jest osobą niestabilną psychicznie i straconą dla społeczeństwa. Walić takie społeczeństwo ;P



2 komentarze:

  1. Mamy z Dixim nadzieję, że siodełko szybko się przystosuje i zmięknie :) Czytając wasz post cieszę się jak dziecko, że kupiłam jednak używane siodło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli dobre kupiłaś, to gz ;) My z siodłem z zestawu z Ibisem mieliśmy sporo kłopotów, stąd wymiana W najgorszym momencie udało się nam mu mięśnie na grzbiecie naciągnąć. Bo siodło potraktowano 90 kilowym facetem zamiast kruchą kobietą ;) teraz czyli: rajdówka+napierśnik jest o.k.

      Usuń