czwartek, 12 grudnia 2013

Ibinio na środę czyli...

Ibinio na środę czyli Bardzo Brudny Koń i paskudna zamarznięta nawierzchnia

Środowa wizyta u Ibinia. Mały umazany jak nieboskie stworzenie - spał sobie na brzuszku, a zimowa sierść tak ładnie wchłania brud. 20 minut czyszczenia z udziałem pumeksu i zgrzebła. Mały no cóż, próbował zjeść skrzynkę ze szczotkami, potem złośliwie zrzucił swoje ogłowie i stale domagał się marchewek. 
Ubieramy się i jedziemy. A tu .. no cóż.. nie da się. 
Woda wsiąkła w wierzchnią warstwę piasku na padoku a potem zamarzła. W wyniku czego cała powierzchnia pokryta została nierównymi twardymi górkami i dołkami. A Ibis koń mądry, nieco zfochowany;) Ani prośbą ani groźbą nie dało się go zmusić do czegokolwiek poza żywszym stępem. 
20 minut stępowania i jeździec i koń mają dosyć. Rozebraliśmy konisia, i przed wysłaniem do reszty koni skarmiliśmy w poczuciu winy resztę marchewek. Ibis wybaczył. Za tydzień jak się warunki nie poprawią, idziemy ćwiczyć i szlifować podstawowe umiejętności do lasu ;) 

Ibisiuś w Ibisiusiowie Dolnym alias Dziekanowie Leśnym

Fotka jeszcze z lata. Ogłowie nadal domaga się wymiany..  jak to było? Buy horse - bye cash?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz